⛱️ Misjonarze Skazani Na Śmierć

Skazany na śmierć / Prison Break (2005-2009) [Sezon 1-4] PL.BluRay.720p.x264.AC3-LTN / Lektor PL Serial opowiada historię Michaela Scofielda - brata Lincolna Burrowsa oskarżonego o zabójstwo brata wiceprezydenta i skazanego na karę śmierci w więzieniu stanowym Fox River. Z zamieszczonych na irańskim portalu sądowym danych wynika, że dwaj mężczyźni, Yousef Mehrdad i Sadrollah Fazeli Zare, zostali skazani na śmierć za "bluźnierstwo, obrazę religii, proroka Pobił na śmierć kolegę swojego syna. Następnie zabił psa. Grzegorz P., znajdując się pod wpływem alkoholu, sięgnął po metalową rurę, którą skatował dzieci. Pomimo akcji ratunkowej, 10-latek zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. ZOBACZ: USA: Zaginęła jako dziecko. Po 51 latach widziano ją w innym mieście, 2 tysiące Skazani na strach (Martyrs) (2008) UWAGA!!! Poniższy tekst jest przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich! Mała dziewczynka - Lucie - ucieka z opuszczonego budynku, gdzie przez ponad rok była więziona i torturowana przez nieznanego sprawcę. Zostaje ona umieszczona w ośrodku, lecz nie odzywa się ani słowem na temat tego, co ją Arcybiskup Henryk Hoser od 2008 roku jest biskupem diecezji warszawsko - praskiej. Jest jednym z najważniejszych ludzi polskiego Kościoła. Jako taki ma dostęp do wielu sekretów. Ale też nosi Niewinni skazani na śmierć. 71 lat temu, 21 lipca 1952, zapadł wyrok w pokazowym tzw. procesie komandorów – siedmiu wysokich oficerów Marynarki Wojennej fałszywie oskarżono o szpiegostwo Skazani na karę śmierci przez Wojskowe Sądy Rejonowe w Bydgoszczy, Gdańsku i Koszalinie (1946 - 1955), opr. D. burczyk, A. Paczoska, I. Hałagida, Gdańsk 2009. WPHUB. 21.12.2021 10:58. Śmierć 5-letniej Elizy ze Śląska. Zdaniem rodziców wyrok jest zbyt surowy. 220. 5-letnia Eliza z Bielska-Białej (woj. śląskie) zmarła w niewyobrażalnych cierpieniach. Jej rodzice znęcali się nad nią i zagłodzili ją na śmierć. Zostali za to skazani na 15 lat więzienia. Wyrok ogłoszono 9 lipca. Arthur Greiser został skazany na śmierć. Końcowa sentencja sądu brzmiała: „Arthura Greisera należy uznać winnym wszystkich zbrodni i zarzucanych mu przestępstw, z tym ograniczeniem, że zabójstw, uszkodzeń cielesnych i znęcań się Arthur Greiser osobiście nie dokonywał. Za powyższe przestępstwa 6PMiBq. Kolejny internetowy łańcuszek podbija media społecznościowe. Tym razem po raz kolejny, gdyż jest delikatnie zmienioną wersją historii sprzed ponad dekady i pojawiał się w internecie już wielokrotnie. Aktualna sytuacja w Afganistanie tylko wzmacnia rzekomą wiarygodność tych doniesień. Jest nimi prośba o modlitwę za misjonarzy, którzy mają zostać poddani egzekucji w Afganistanie. Liczba skazańców w zależności od wpisu potrafi różnić się dość znacząco. Wszystkie rozpowszechniane wersje łączy jednak jedna cecha – są przez lata poruszany był przez redakcje różnych portali, takich jak Snopes, Lead Stories, AFP Fact Check czy W Afganistanie 229 misjonarzy zostało skazanych przez Talibów na ocena:Jak podaje portal Snopes łańcuszek ten krążył już w 2009 roku w formie mailowej i sms-owej. W internecie wciąż dostępne są liczne wpisy sprzed lat, jak ten post z Facebooka z 2015 roku. Tutaj przykład z 2019 roku, wraz ze zdjęciem (Uwaga! Fotografia jest drastyczna!). Ostatnie wydarzenia w Afganistanie sprawiły, że łańcuszek wypłyną po raz kolejny. Najpierw za granicą, potem dotarł do Polski. Na Facebooku jeden z postów uzyskał ponad 300 skazani na śmierć?Jak widać na przykładach powyższych wpisów, liczba skazanych na śmierć misjonarzy z pierwotnych 22 wzrosła do 229. Osoby powielające ten łańcuszek twierdzą, że do egzekucji ma dojść “jutro” lub “dziś po południu”. Nigdzie jednak nie znajdziemy informacji o takich egzekucjach. Ani my, ani redakcje przynajmniej 7 innych portali fact-checkingowych ( Reuters, PolitiFact czy USA Today) nie znalazły żadnych dowodów, by miało dojść do tego typu wydarzeń w ostatnich latach. Również katolicki portal ACI Prensa uznał łańcuszek za najprawdopodobniej jest oparta o rzeczywistą sytuację, która miała miejsce w 2007 roku, a więc dwa lata przed pierwszym pojawieniem się łańcuszka. Wówczas Talibowie porwali grupę 23 południowokoreańskich misjonarzy i wolontariuszy Kościoła Prezbiteriańskiego. Początkowo zamordowali dwójkę z nich, a następnie uwolnili dwie osoby. Pozostałe osoby wypuścili po półtoramiesięcznych negocjacjach i otrzymaniu KuszW niektórych postach znajdziemy również informację o mieście Quaragosh (spolszczona wersja – Kara Kusz, w obiegu są również dwie inne nazwy miasta – Al-Hamdanijja oraz Bachdida) w Iraku. Jest to miasto zamieszkiwane głównie przez chrześcijański lud Asyryjczyków. Według powielanych wpisów, Kara Kusz miał zostać zajęty przez bojowników Państwa Islamskiego. Faktycznie, taka sytuacja miała miejsce w 2014 roku. Ekstremiści zniszczyli sporą część zabudowy tego miasta, skupiając się przede wszystkim na budynkach sakralnych. W 2016 roku Kara Kusz został wyzwolony przez iracką armię i asyryjskie jednostki Kara Kusz jest ciągle w stanie odbudowy, ale spora część mieszkańców powróciła do swojego miasta. W marcu tego roku Papież Franciszek odbył pielgrzymkę do Iraku odwiedzając również Kara Kusz. Region ten aktualnie nie jest zagrożony, a doniesienia z omawianych wpisów nie są prawdziwe. Informacje o zdobyciu Kara Kusz po prostu zostały dodane do łańcuszka po 2014 roku i powielane bez weryfikacji. Aktualnie w mieście znajduje się relikwia Krzyża Świętego, która została tam dostarczona przez Kustodię Ziemi Świętej. Ma to umożliwić mieszkańcom modlitwę przy jednej z najważniejszych relikwii chrześcijaństwa, gdyż w aktualnej sytuacji pielgrzymki do Ziemi Świętej są bardzo które znajdziemy przy poszczególnych postach, również nie przedstawiają chrześcijańskich misjonarzy. Do tego wpisu dołączono zdjęcie pochodzące z artykułu The New York Times’a. Przedstawia ono jednak syryjskich rebeliantów, którzy wzięli do niewoli żołnierzy Armii Syryjskiej. Wkrótce dokonali na nich również kolei w tym przykładzie (Uwaga! Fotografia jest drastyczna!) mamy do czynienia z morderstwami w Iraku, a nie w Afganistanie. Jak ustalił portal AFP Fact Check, zdjęcie zostało zrobione w 2015 w Niniwie, znajdującej się w północnej części kraju. Dokonano wówczas egzekucji trzech osób oskarżonych o szpiegowanie na rzecz irackiego rządu. W tamtym czasie region był pod panowaniem Państwa ta fotografia przedstawia modlące się przy krzyżu pakistańskie kobiety w intencji Asii Bibi. Kobieta została w 2010 roku oskarżona o bluźnierstwo przeciwko Allahowi i skazana na karę śmierci. W 2018 roku, po ośmiu latach przebywania w celi śmierci, została uwolniona, po tym gdy pakistański sąd najwyższy uznał, że nie ma wystarczających dowodów na jej winę. Obecnie kobieta mieszka w chrześcijan w AfganistanieNie ma wątpliwości, że sytuacja chrześcijan w Afganistanie nigdy nie była łatwa. Teraz, gdy kraj został przejęty przez Talibów, wydaje się jeszcze gorsza. Jak podaje Departament Stanu USA w swoim raporcie za 2020 rok, mniejszościowe grupy (Hindusi czy chrześcijanie) stanowią najprawdopodobniej zaledwie 0,3% mieszkańców Afganistanu. Jak czytamy w dokumencie:“According to international sources, Baha’is and Christians lived in constant fear of exposure and were reluctant to reveal their religious identities to anyone. According to some sources, converts to Christianity and individuals studying Christianity reported receiving threats, including death threats, from family members opposed to their interest in Christianity. Christian sources estimated there were “dozens” of Christian missionaries in the country, mostly foreign but some local.”Tłumacznie:„Według międzynarodowych źródeł, bahaici i chrześcijanie żyli w ciągłym strachu przed ujawnieniem i niechętnie ujawniali komukolwiek swoją tożsamość religijną. Według niektórych źródeł, nawróceni na chrześcijaństwo i osoby studiujące naukę chrześcijańską zgłaszały otrzymywanie gróźb, w tym gróźb śmierci, od członków rodziny, którzy sprzeciwiali się ich zainteresowaniu religią chrześcijańską. Źródła chrześcijańskie szacują, że w kraju przebywało „dziesiątki” chrześcijańskich misjonarzy, w większości zagranicznych, ale niektórzy lokalni.”Liczba misjonarzy i osób wyznających chrześcijaństwo w Afganistanie jest trudna do określenia. Afgańczycy nie mają prawa legalnie zmienić wyznania na chrześcijańskie. W całym kraju nie ma też ani jednej publicznej świątyni tego wyznania. Po zajęciu Kabulu przez Talibów, część osób poprosiła o wsparcie papieża w ucieczce ze stolicy. Przykładem może być historia Alìego Ehsani, którego rodzice zostali zamordowani w latach 90. przez islamskich fundamentalistów za wyznawanie tym przypadku mamy do czynienia z dość starym łańcuszkiem, który od lat udostępniany jest w internecie. Sama historia jest prawdopodobnie oparta na dramacie koreańskich misjonarzy z 2007 roku. Łańcuszek zmieniał się przez lata, od liczby skazanych na śmierć osób, poprzez dodawanie informacji, takich jak ta o Kara Kusz. Zdjęcia, które są dołączone do wpisów, ani razu nie przedstawiały chrześcijańskich misjonarzy. Na koniec warto zaznaczyć, że sytuacja chrześcijan w Afganistanie jest bardzo ciężka. Przyznanie się do wyznawania tej religii może grozić nawet śmiercią. Nie zmienia to jednak faktu, że historia o egzekucji od 22 do 229 misjonarzy jest oraz Press International: Global: oraz News: Fact Check: Globe and Mail: Stanu USA: Washington Post: Stories: Carlos DeLuna – zabity, bo pomylono go z kimś innym Oskarżony o zabicie 24-letniego pracownika stacji benzynowej został skazany na karę śmierci w 1983 roku. Wyrok wykonano w 1989, w Huntsville (Teksas). Już wtedy nie brakowało wątpliwości co do słuszności wyroku. W 2006 Chicago Tribune opisało sprawę wyrażając pogląd, że DeLuna mógł zostać niesłusznie skazany, a późniejszy raport Columbia Human Rights Law Review przedstawił szereg dowodów na to, że mężczyzna został pomylony z innym – Carlosem Hernandezem, mieszkającym niedaleko. Tamten miał już za sobą historię ataków kobiet z użyciem noża i innych ostrych narzędzi, oraz liczne sprawy o nielegalne posiadanie broni. Derek Bentley – upośledzony 19-latek z Bristolu Został powieszony za współudział w zabójstwie policjanta podczas napadu rabunkowego. Tym, kto naprawdę zabił był 16-letni Christopher Craig – to z jego broni padł strzał. Jednak Bentley został uznany za współwinnego, jako osoba zachęcająca do popełnienia zbrodni. Mężczyzna jednak od dziecka wykazywał symptomy niepełnosprawności umysłowej. Miewał ataki padaczkowe, pomiar jego IQ wykazał 77 w 1952 roku, gdy trafił do bristolskiego więzienia – a wcześniej, mając 15 i pół roku wyznaczono mu iloraz inteligencji na poziomie 66. Był praktycznie analfabetą. Mimo tego, że mężczyzna nie strzelał oraz był ewidentnie upośledzony umysłowo – wyrok wykonano. Nagrobek Bentley’a – fot. Steve Brown / Flickr Huugjilt – zginął zamiast mordercy W 1996 roku pochodzący z Mongolii Wewnętrznej w Chinach 18-latek odnalazł w publicznej toalecie ciało brutalnie zgwałconej i zabitej nazwiskiem Yang. Huugjilt (nie posiadał nazwiska), który zawiadomił władze, został oskarżony o gwałt i uduszenie kobiety. Po 61 dniach w więzieniu został postawiony przed plutonem egzekucyjnym. Po latach do zbrodni przyznał się Zhao Zhihong. Mężczyzna stanął przed sądem w 2006 roku. Na przestrzeni lat 1996-2005 miał zabić 10 osób i dopuścić się 13 gwałtów. Jego proces odroczono do 2014, rok później został skazany na karę śmierci. Cameron Todd Willingham – skazany za podpalenie, które miało być zwykłym pożarem Po tym jak w 1991 roku w miasteczku Corsicana w Teksasie pożar strawił dom Willinghamów ojciec rodziny został oskarżony o podpalenie i doprowadzenie do śmierci swojej żony i trójki dzieci. Motywem miała być chęć pozbycia się niechcianego potomstwa. Prokuratura uznała mężczyznę za socjopatę, dodatkowo sytuacji nie poprawiały poświadczone przypadku bicia żony. Willingham został skazany na śmierć przez wstrzyknięcie trucizny. Do końca walczył o uniewinnienie. W 2004 roku wyrok wykonano. Przez kolejne lata mnożyły się wątpliwości dotyczące analizy dowodów przeciwko mężczyźnie, dziennikarze różnych mediów zebrali dane obnażające niedbałość śledztwa i niemożliwość ustalenia, że ogień został celowo podłożony. Cameron Todd Willingham – fot. Wikipedia George Stinney – 14-latek na krześle elektrycznym Ciemnoskóry chłopiec zostaje w 1944 r. skazany za morderstwo dwóch białych dziewczynek na śmierć na krześle elektrycznym. Skład sądy był w całości biały, proces trwał jeden dzień, rozprawa około 10 minut. Podobno zaraz po aresztowaniu miał się przyznać do zarzutów, ale świadectwo nie zostało nagrane, nie było żadnego zeznania później, które mogłoby potwierdzić tę relację. Stinney został pozbawiony prawa do apelacji, egzekucję wykonano. W 2013 roku grupa ekspertów, prawników i aktywistów reprezentujących rodzinę chłopca zbadała sprawę ponownie. Rok później, 70 lat po egzekucji, uznano go za niewinnego. Stwierdzono, że nie miał szans na odpowiednią obronę, co było pogwałceniem szóstej poprawki amerykańskiej konstytucji. Dodatkowo odnaleziono serię dowodów potwierdzających jego alibi oraz fakt, że jego zeznanie o odpowiedzialności za śmierć dziewczynek zostało wymuszone siłą. George Stinney – fot. Wikipedia Sacco i Vanzetti – anarchiści zrehabilitowani Ferdinando Sacco i Bartolomeo Vanzetti byli robotnikami włoskiego pochodzenia. Uczestniczyli w demonstracjach domagających się polepszenia warunków pracy, podwyżek i ludzkiego traktowania pracowników, byli związani z ruchem anarchistycznym. W 1920 roku zostali zatrzymani przez policję pod zarzutem działalności godzącej w dobro publiczne. Oskarżono ich także o udział w napadzie rabunkowym, kradzież wypłat przeznaczonych dla robotników i dwa zabójstwa. Dowody w ich sprawie były bardzo łatwe do podważenia, obaj mieli mocne alibi. Mieli pecha, obronę zbudowali na opinii człowieka, któremu udowodniono brak wiedzy i fałszowanie dowodów. Skazano ich na krzesło elektryczne, wyrok wykonano w 1921 roku. Protesty w sprawie Sacco i Vanzettiego – fot. Wikipedia Sprawa stała się jednak głośna, o rehabilitację Włochów apelowali znani intelektualiści epoki, między innymi Bertrand Russell, George Bernard Shaw i Wells. Do sprawy powrócono w 1977 roku, gubernator Massachusetts zrehabilitował obu mężczyzn. Sacco i Vanzetti – fot. Wikipedia Leo Frank – niesłusznie zlinczowany Leo Frank, młody nadzorca w fabryce, zostaje oskarżony o zabójstwo 13-letniej dziewczyny. Podejrzanych jest trzech: Frank, nocny strażnik Newt Lee oraz dozorca Jim Conely. Sąd opierając się głównie na zeznaniach tego ostatniego, który przedstawiał się jako współsprawca, ze szczegółami opisywał uduszenie przez Franka młodej Mary Phagan. Obrona wskazywała, że to Conely był winny, a pochodzący z żydowskiej rodziny Frank jest ofiarą antysemickiej nagonki. Sąd zdecydował o karze śmierci dla Franka, którą zamieniono na dożywotnie więzienie. Gazeta The Atlanta Georgian ogłaszająca aresztowanie Leo Franka – fot. Wikipedia Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnych mediach, opinia publiczna wrzała, rozbudziły się niestety także nastroje antysemickie. W 1915 roku Frank został porwany z więzienia i zlinczowany w miasteczku Marietta, z którego pochodziła dziewczyna. Gubernator stanowy chciał ukarać sprawców, jednak ostatecznie nikt nie został o nic oskarżony. W 1986 roku Frank został pośmiertnie ułaskawiony, ale nie definitywnie uniewinniony. Dziś większość badających tę sprawę uważa, że sam był ofiarą, a mordercą miał być Conely. Lincz Leo Franka – fot. Flickr Timothy Brian Cole – zmarł w więzieniu 24 marca 1985 roku studentka Michele Mallin została zaciągnięta przez mężczyznę do samochodu i zgwałcona. W tamtym czasie zdarzały się przypadki podobnych przestępstw w okolicach szkoły Texas Tech, gdzie studiowała. Podczas policyjnego okazania zdjęć osób podejrzanych wybrała wizerunek Timothyego Braina Cole, studenta i byłego żołnierza Army. Swój wybór potwierdziła później podczas oglądania podejrzanego. Cole został skazany na 25 lat, po 14 zmarł w więzieniu na atak astmy. Rodzina mężczyzny, do której potem dołączy ofiara, domagali się jego rehabilitacji. W 2007 roku do gwałtu przyznał się Jerry Wayne Johnson, a Mallin potwierdziła swoją pomyłkę przy wcześniejszym wskazaniu sprawcy. Wersję obojga potwierdziło badanie DNA. Cole został pośmiertnie uniewinniony. Ed Johnson – zlinczowany przed wykonaniem kary Ciemnoskóry mężczyzna został w 1906 roku oskarżony o gwałt. Sąd skazał go na śmierć, jednak lokalna społeczność obawiała się opóźniania wyroku i postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce. Grupa ludzi z miasteczka Chattanooga w Tennessee wyciągnęła go z aresztu i go zlinczowała. Następnego dnia na pogrzebie obence było 2 tysiące osób. Johnson miał w więzieniu doznać objawienia i wybaczyć skazującym. Na nagrobku wyryto mu jego ostatnie słowa “Niech was Bóg błogosławi. Jestem niewinnym człowiekiem”. W 2000 roku sędzia karny hrabstwa Hamilton Doug Meyer wydał wyrok uznający proces Johnsona za niesprawiedliwy i wadliwy: mężczyznę sądził w całości biały skład sędziowski, mimo apeli nie przeniesiono rozprawy do innego miasta, co podgrzewało atmosferę. Nagrobek Eda Johnsona – fot. Wikipedia Nie Shubin – rozstrzelany za morderstwo, którego nie popełnił 19-latek z Chin został w 1995 oskarżony o gwałt i morderstwo 30-latki. Sąd skazał go na karę śmierci, wyrok wykonano. Dziesięć lat później pojawił się dowód na to, że był niewinny. Do morderstwa i gwałtu przyznał się Wang Shujin, który został zatrzymany przez policję. Shujinowi przypisywano 3-4 morderstw na przestrzeni lat 1994-5. W 2007 roku skazano go na śmierć. Sprawa odbiła się szeroko na wizerunku chińskich sądów. W ostatnim numerze „Wiadomości Misyjnych”, zilustrowałem dramatyczną historię prześladowania narodu irlandzkiego. W tej części opowieści rozwinę wątek ludobójstwa, jakiego w XVII wieku dokonali Anglicy na Zielonej Wyspie. Przedstawię też naszego bohatera, pierwszego męczennika Zgromadzenia „Ojca Ubogich” – Tadeusza Lee. Biedny brat Lee Zacznę od tego, że o samym Tadeuszu, wiadomo niestety bardzo mało. Św. Wincenty wspomina go tylko raz w swoich pismach. W liście do przełożonego domu świętokrzyskiego Lamberta aux Couteaux z marca 1652 r., pisze: „Biedny brat Lee, który będąc w swoim rodzinnym mieście, wpadł w ręce wroga. Ci, na oczach jego matki, odcięli mu ręce i nogi, a następnie zmiażdżyli głowę”. Uchodźca Tadeusz Lee urodził się w 1623 r. w Tough (w pobliżu Adare, w hrabstwie Limerick), rzecz jasna w Irlandii. Do Zgromadzenia Misji wstąpił w Paryżu dnia 21 października 1643 r., śluby święte złożył 7 października dwa lata później. Jak znalazł się we Francji? Otóż z racji pożogi wojennej sporo Irlandczyków było zmuszonych do ucieczki z własnej ojczyzny. Tadeusz był jednym z grupy kilkunastu rodaków, którzy będąc uchodźcami, we Francji odkryli swoje misjonarskie powołanie. Misja W latach 40. XVII wieku do Francji zaczęła docierać kolejna fala uciekinierów z Zielonej Wyspy. W 1645 r. Święta Kongregacja Rozkrzewiania Wiary zwróciła się do Wincentego z prośbą o wysłanie kilku Misjonarzy do Irlandii. Rzym pragnął w ten sposób wzmocnić ruch odrodzenia katolickiego w tym kraju, jaki nastąpił po wspomnianym w poprzednim numerze powstaniu z roku 1641. Co ciekawe sam św. Wincenty żywo interesował się wydarzeniami w Irlandii. W 1641 r., prosił on nawet kard. Richelieu o pomoc wojskową dla tego kraju. Niestety, prośba ta została odrzucona. I tak zamiast oręża wojskowego, Wincenty postanowił wysłać to, co było w jego dyspozycji, a więc pomoc duchową. Zresztą propozycję od Stolicy Apostolskiej, mógł odczytać jako wyrażenie Woli Bożej. Młodzi, gorliwi Z niewiadomych do końca przyczyn cała sprawa odwlokła się do końca 1646 r. W końcu Ojciec Ubogich, zebrał grupę sześciu Irlandczyków, młodych (najstarszy z nich miał 33 lata, a najmłodszy, T. Lee – 23 lata), pełnych zapału Misjonarzy. Byli to księża: Gerard Bryan, Edmond Barry, Dermot Duggan, Francis White. Klerycy: Dermot O’Brien i Thaddeus Lee. Wraz z nimi na misję udali się: kleryk Filip La Vacher oraz ksiądz francuski, jak i dwaj bracia pomocnicy: Francuz i Anglik. Podzielili się na dwie grupy. Na Wyspę przybyli oni na początku 1647 r., a pracę misjonarską wykonywali w dwóch diecezjach: Cashel i Limerick. Zdumiewające owoce Biskupi tych diecezji zawiadamiali Wincentego, że praca Misjonarzy: „Przyniosła większe owoce i nawróciła więcej dusz, aniżeli wszystkich pozostałych duchownych, nadto ich dobry przykład i nienaganne postępowanie sprawiły, że większość tutejszej szlachty obojga płci, stała się wzorami cnoty i pobożności, jakich nigdy u nas nie widywaliśmy przed przybyciem Misjonarzy… I chociaż ci zacni kapłani wycierpieli w tym kraju wiele przykrości, nigdy ani na chwilę nie zaprzestali swego misjonarskiego trudu”. Niestety od 1647 r. trwała ofensywa angielskich wojsk. W tym to roku w Cashel niejaki Murrough, spalił żywcem ok. 1500 ludzi, szukających schronienia w miejscowej katedrze. Z racji wzmożenia prześladowań, trzej Francuzi wraz z ks. White’m wrócili do Francji. Dyktator W 1649 r. rozpoczęła się inwazja na Zieloną Wyspę Olivera Cromwella. Kim był? Dyktatorem. Według Armina Mohlera: „Dla zwykłego Irlandczyka nazwisko dyktatora trwa w nim tak, jak nazwisko Hitlera u żydowskiego emigranta albo nazwisko Stalina u kogoś, kto przeżył Gułag”. Co robił? Jaku Ostromęcki – historyk Do Rzeczy, tak go opisuje: „Cromwell wylądował w Dublinie w 1649 r. i od razu zabrał się do dzieła. Jego pierwszym łupem padło miasto Drogheda. Jeńcy zostali wymordowani. Księży i zakonników potraktowano jak walczących i podzielili los obrońców. Dowodzący twierdzą rojalista sir Arthur Aston został zatłuczony na śmierć przez żołdaków Cromwella swoją drewnianą protezą nożną. Najemnicy byli przekonani, że trzyma w niej złoto”. Ludobójstwo Akty te możemy nazwać ludobójstwem. Uczestnicy rebelii z 1641 r. zostali skazani na śmierć. Kto miał jakikolwiek związek z powstaniem tracił całą swoją ziemię. Za uporczywe trwanie przy katolicyzmie, albo przechowywanie księdza, groziła utrata ¾ ziemi. Cromwell utworzył też tzw. strefy śmierci, gdzie wieszano każdego napotkanego Irlandczyka. Dodatkowo, wraz ze swymi oddziałami, dyktator ten celowo niszczył plony, aby sprowadzić na Irlandię falę głodu. Anglicy uruchomili też machinę przymusowych deportacji na Barbados. Kwitł handel ludźmi. Niewolnictwo Irlandczyków, Anglicy nazywali „służbą kontraktową”. „Szacuje się, że w wyniku zarazy, deportacji, głodu i egzekucji mogło zginąć od 20 do 50 proc. populacji. W niewolę sprzedano 50 tys. „sług”. Katolikom zakazano osiedlania się w miastach. W 1640 r. w Irlandii 60 proc. ziemi należało do katolików. W 1657 r. liczba ta spadła do 8 proc.”. Figura Matki Bożej z Limerick Wyrwani ze szponów szatana Tymczasem, w samym środku tej wojennej zawieruchy znaleźli się bohaterowie Zgromadzenia Misji. W listopadzie 1649 r. zmarł Dermot O’Brien. W 1651 r. pozostało ich wyspie trzech: G. Bryan, E. Barry, T. Lee. Na początku tego roku przeprowadzili oni misję w Limerick, dokąd schronili się mieszkańcy uciekający przed Anglikami. Biskup diecezji wydarzenia te opisywał Wincentemu: „Z początkiem tego roku przeprowadziliśmy misję w tym mieście (…) Przyniosła ona takie owoce i takie zadowolenie wszystkich, że nie wątpię, iż z pomocą Bożą większość z nich uwolniła się od szponów szatana, skutkiem zbawiennego naprawienia wielu win, takich jak nieważne spowiedzi, pijaństwo, przekleństwa, cudzołóstwa i inne. Wykorzeniono je całkowicie”. Jose Maria Roman w Biografii św. Wincentego, w passusie dotyczącym początków Zgromadzenia na Zielonej Wyspie, dodaje wzruszający przykład burmistrza Limerick – Tomasza Stritcha, który: „Swój urząd zainaugurował rekolekcjami w domu Misjonarzy, a w dniu zakończenia misji szedł w procesji do kościoła patronki miasta, Matki Boskiej z Limerick, aby w jej dłonie złożyć klucze od bram miejskich”. List syna do Ojca Niestety już wiosną tego roku, miasto zostało najechane przez zięcia Cromwella, Henry’ego Iretona. Kiedy zajął miasto, kazał wytracić jego najznamienitszych obywateli (w tym pobożnego burmistrza T. Stritcha). Każdy schwytany duchowny szedł na śmierć. Miejscowy biskup musiał uciekać w przebraniu żołnierza. Podobnie uczynili i Misjonarze. Ks. Bryan napisał w tym czasie list do Wincentego, w którym stwierdza, że „ze stu lub stu dwudziestoma kapłanami i mnichami, przebrani za żołnierzy muszą uciekać z miasta”. Wraz z ks. Barry’m postanowili rozdzielić się. T. Lee przebywał wtedy w okolicach swojego miejsca urodzenia. Ruiny twierdzy Rock of Cashel List Ojca do synów Wincenty, na wieść o wydarzeniach w Irlandii, napisał list do ks. Bryana, którego ton i przesłanie jest zdumiewające. „Byliśmy bardzo zbudowani listem Księdza (ks. Bryana przyp. aut.), dostrzegając w nim dwa znaki cudownego działania łaski Bożej. Pierwszy to ten, że powierzył się Ksiądz Bogu, starając się wytrwać w tym kraju pośród tylu niebezpieczeństw i woląc raczej przyjąć śmierć, niźli zaprzestać służby bliźnim. Drugi, to że myśli Ksiądz o ocaleniu swych braci, odsyłając ich do Francji, aby uniknęli niebezpieczeństwa. Do pierwszego czynu skłonił Księdza duch męczeństwa, do drugiego roztropność. Obie te cnoty zrodziły się z przykładu naszego Pana, który idąc właśnie na swą śmierć męczeńską za zbawienie ludzi, pragnął zabezpieczyć i ocalić swych uczniów, mówiąc: «Jeżeli Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść» (J 18, 8). Skoro pozostali będący tam z Księdzem Misjonarzem żywią podobny zamiar kontynuowania pracy, nie bacząc na niebezpieczeństwa wojny i zarazy, to sądzimy, że trzeba ich zostawić w spokoju. Cóż my wiemy o losie, jaki Bóg im przeznaczył. Pewne jest tylko, że nienadaremnie natchnął ich takim świętym postanowieniem. Boże mój, jak niezbadane są Twoje wyroki!… Bo pragniesz mieć żniwo zacnych dusz, aby dobrym ziarnem napełnić swoje spichrze. Wielbimy Twoje plany, Panie”. Heroizm Księża Bryan i Barry zdołali po wielu trudnych perypetiach dostać się do Francji w 1652 r. Jeden z nich był przez dwa miesiące ukrywany w górach przez pobożną niewiastę. Drugi uciekł z kraju w przebraniu żołnierza wraz ks. biskupem diecezji Cashel. Ks. Barry posługiwał później we Francji: w Richelieu (1652-53) i Montauban (1653-80), gdzie pełnił funkcję dyrektora seminarium. Zmarł w 1680 r. Ks. Bryan był superiorem w La Rose (1652-54), Troyes (1657-58), Meaux (1658-60) i Toul (1660-1662). A w 1662 r. … powrócił do Irlandii. „Wznowił apostolską pracę z gorliwością, co nie miała słabości. Ani więzienie, ani choroba, która dwukrotnie doprowadziła go niemal do śmierci, nie mogła zatrzymać heroizmu tego Misjonarza”. Prawdopodobnie zmarł w swojej ojczyźnie. Misja na Irlandii przetrwała tylko sześć lat. Na Zielonej Wyspie, na stałe, Misjonarze zaczęli się osiedlać dopiero w XIX wieku. Witraż przedstawiający scenę męczeństwa z czasów Tadeusza Lee. Puenta W 1747 r. Piotr Coste, wybitny historyk i tłumacz Zgromadzenia Misji, tak oto opisał męczeństwo Tadeusza Lee: „Heretycy, którzy odkryli jego odosobnienie, masakrowali go przed oczami jego matki. Rozbili mu głowę, po odcięciu mu nóg i rąk, stosując nieludzką i barbarzyńską karę. Miała ona posłużyć, jako pokazanie księżom tego, czego mogą się spodziewać, gdy zostaną schwytani”. Czy Tadeusz Lee zostanie kiedykolwiek beatyfikowany? Dnia 7 listopada 1917 r. w St. Joseph Blackrock odbył się synod prowincjalny dla Irlandii. Podjęto na nim decyzję, aby wszcząć starania, przeprowadzić śledztwo, w celu rychłej beatyfikacji T. Lee. Według 23. Przełożonego Generalnego Zgromadzenia Misji, ks. Roberta P. Maloneya, prawdopodobnie nigdy to się jednak nie stanie. Za mało wiemy o Tadeuszu. Ks. Maloney puentuje: „Tak więc pierwszym męczennikiem w naszej Rodzinie Wincentyńskiej był kleryk, który zmarł w izolacji od swoich towarzyszy, torturowany na oczach swej matki”. Ubogi Syn, Ubogiej Ziemi. kl. Wojciech Kaczmarek Na podstawie: R. P. Maloney, Five Snapshots of Lesser-Known Vincentian „Saints”, „Vincentiana”, Vol. 48: No. 1 , Article 10, 2004. [dostęp: de Paul, P. Coste, Correspondence, Conferences, Documents, Volume IV. Correspondence vol. 4 (April 1650-July 1653), 1993, Vincentian Digital Books. 29. [dostęp: Roman, Święty Wincenty a Paulo. Biografia, WITKM, Kraków 1990, s. 449-454. [dostęp: A. Mohler, Ludobójstwo na Zielonej Wyspie, [dostęp: J. Ostromęcki, Zagłada Irlandczyków. Anglicy Wymordowali połowę populacji. [dostęp:

misjonarze skazani na śmierć